Technologia Outlast®


Dlaczego Puffino wybrało Outlast®?

Niektóre rozwiązania zauważasz od razu. Miękką tkaninę czujesz pod dłonią, staranne przeszycia przyciągają wzrok, a odpowiedni kształt sprawia, że produkt po prostu dobrze się układa.

Są jednak technologie, których nie widać na pierwszy rzut oka. Nie świecą, nie wydają dźwięków i nie próbują zwracać na siebie uwagi. Ich zadaniem jest zrobić coś znacznie ważniejszego – sprawić, aby każda chwila odpoczynku była bardziej komfortowa.

Właśnie dlatego w wybranych produktach Puffino wykorzystujemy technologię Outlast®.





Czym jest Outlast®?

Outlast® to zaawansowana technologia regulacji temperatury opracowana z wykorzystaniem materiałów zmiennofazowych (Phase Change Materials – PCM). Jej zadaniem nie jest chłodzenie ani ogrzewanie. Została stworzona po to, aby pomagać utrzymać bardziej stabilny mikroklimat przy powierzchni skóry.

  • Pod powierzchnią tkaniny znajdują się miliony mikroskopijnych kapsułek zawierających materiał PCM.
  • Kiedy organizm zaczyna oddawać więcej ciepła, kapsułki pochłaniają jego nadmiar i magazynują energię.
  • Gdy temperatura spada, zgromadzone wcześniej ciepło jest stopniowo uwalniane.
  • Dzięki temu technologia Outlast® pomaga ograniczać nagłe wahania temperatury podczas odpoczynku, zapewniając bardziej stabilny komfort termiczny.
  • Nie działa chwilowo ani punktowo. Reaguje przez cały czas użytkowania produktu, dostosowując się do zmieniających się warunków.


Dlaczego ma to znaczenie podczas ciąży?

W czasie ciąży organizm kobiety przechodzi ogromne zmiany.

Wiele przyszłych mam zauważa, że dużo łatwiej dochodzi do uczucia przegrzania, a znalezienie wygodnej pozycji do snu staje się coraz trudniejsze. Komfort odpoczynku zależy już nie tylko od odpowiedniego podparcia ciała, ale również od tego, jaki mikroklimat tworzy tkanina mająca bezpośredni kontakt ze skórą przez wiele godzin.

Technologia Outlast® pomaga ograniczać gromadzenie się nadmiaru ciepła przy powierzchni materiału, zanim pojawi się uczucie dyskomfortu związanego z przegrzaniem.

To subtelna różnica, którą często docenia się dopiero po kilku kolejnych spokojniejszych nocach.